Koniec spóźniania się



Od dziecka jakoś nie mogę nauczyć się punktualności. Zawsze gdzieś mi się spieszy i rzadko bywa tak, że zdążam gdzieś na czas. W ostatnim okresie musiałam już iść do pracy. Skończyłam studia i najwyższy czas był na to, aby zacząć zarabiać na siebie. Szybko znalazłam firmę, która mnie zatrudniła. Wszystko byłoby świetnie, gdyby nie ewidencja czasu pracy, która zainstalowana była w owym przedsiębiorstwie.


Ewidencja czasu pracy oznaczała, że będę w końcu musiała nauczyć się punktualności, ponieważ za trzy spóźnienia można najnormalniej w świecie stracić swoje stanowisko pracy. Dla samego pracodawcy niewątpliwie ewidencja czasu pracy jest bardzo pożytecznym systemem, bowiem widzi on, w jakich godzinach przychodzą do pracy pracownicy i czy nie spóźniają się. Sama ewidencja czasu pracy nie jest systemem zbyt kosztownym, dlatego też coraz więcej firm zaczyna ją stosować. Jak na razie pracuję dwa miesiące i nie spóźniłam się ani razu. Dla mnie to sukces.





Brak komentarzy.

Dodaj komentarz



Interesujesz się komputerami? Programowaniem? A może fotografią? Jeżeli chociaż raz odpowiedziałeś twierdząco to ten blog jest dla Ciebie. Staramy się pisać o szeroko pojętej elektronice oraz IT. Zapraszamy również do przeczytania tego artykułu, z którego dowiesz się np jaka jest historia tych wspaniałych maszyn.